Nie było powodów do odejścia
Takie spotkania odbywają się w siedzibie stowarzyszenia niemieckiego „Roś” w Piszu niezbyt często, ale za to zapadają w pamięci uczestników na długo. Jakie to spotkanie?
Z okazji Dnia Matki, który zgodnie z kalendarzem, organizacja urządziła 26 maja. Przyszły na nie nie tylko mamy, ale i babcie, a nawet prababcie, czyli mamy jeszcze bardziej spełnione. W sumie zjawiło się 17 pań. To, jak na piskie warunki, bardzo dobry wynik, biorąc pod uwagę to, że Dzień Matki przypadł na wtorek, godzina spotkania przedpołudniowa, a teren działania stowarzyszenia obejmuje ogromny obszar, pozbawiony publicznej komunikacji.
Skoro więc już kobiety się spotkały – to szybko spotkania nie zakończyły. Trwało ponad 3 godziny. Rozmowom nie było końca, a ponieważ na stole stały ciasta własnoręcznie upieczone przez członkinie zarządu „Rosia” to i nie było powodów, aby od niego szybko odchodzić.
– Takie spotkania odbywają się w siedzibie naszego stowarzyszenia niezbyt często, ale za to zapadają w pamięci uczestników na długo. Szkoda, że u nas nie ma dobrej komunikacji. Ludzie mieszkają daleko od siebie i nie mają okazji często się spotykać, a widać, że chcą tego – podsumowuje Mieczysław Kopańczyk, przewodniczący „Rosia”.
