Wspomnienie o Ryszardzie Szurgocie
Na ostatniej Wigilii z Herderem głównym bohaterem spotkania nie był słynny filozof z Morąga – tylko muzyk z Ostródy. Kto taki i dlaczego?
Spotkanie adwentowe stowarzyszenia „Herder“ połączone z tradycyjna Wigilią z Herderem odbyło się 21.12.202 w Muzeum Prus Górnych w Morągu. Uczestników witał Waldemar Mańka – zastępca przewodniczącego Stowarzyszenia Ludności Niemieckiej „Herder“ w Morągu.
W nastrój Adwentu wprowadził zebranych pastor Wojciech Płoszek – proboszcz Parafii Ewangelicko Augsburskiej z Ostródy. Przypomniał Ryszarda Szurgota – muzyka, komozytora i działacza społecznego.
Dlaczego jego i dlaczego teraz? Dlatego, że Ryszard Szurgot zmarł w stryczniu 2025 r i to była pierwsza wigilia bez jego akompnimentu. Przez wiele lat Ryszard Szurgot współpracował ze Stowarzyszeniem „Herder”. Współorganizował w Muzem w Morągu cykl: „Muzyka w pałacowych wnętrzach“. Ryszard ponad 30 lat pełnił funkcję organisty w ostródzkiej parafii luterańskiej towarzysząc w tym czasie wielu pokoleniom ewangelików w najważniejszych momentach ich życia. Był organizatorem życia muzycznego, nauczycielem, społecznikiem, zaangażowanym w szerzenie mazurskiej i ewangelickiej tradycji. Przez wiele lat organizował słynne koncerty „Mazurskich puzonistów”, którzy w lato co niedziela grali w Ostródzie przy fontannie.
Kto zatem grał na Wigili? Mateusz Raczyński – na fortepianie, wspomagany śpiewem przez Annę Laskowską. Wiele kolęd zaśpiewnych przez Annę poderwało do wspólnego śpiewu wszystkich uczestników.
Przy kawie, cieście i innych świątecznych specjałach rozmawiano o tradycjach światecznych, które były pielęgnowane w naszych domach. W uroczystości wzięło udział 37 osób.
