Bartoszyce – Co nowego w babcinej spiżarni?

Bartoszyce – Co nowego w babcinej spiżarni?

Rarytasy prosto z ogrodu

Nikt tak dobrze nie gotuje, jak babcia, albo mama. One potrafią zrobić rarytas ze wszystkiego. Udowodniły to kobiety z Bartoszyc. I to po raz kolejny.

Jesienią pod ręka najwięcej jest warzyw. I dlatego członkowie stowarzyszenia mniejszości niemieckiej w Bartoszycach już od kilku lat na jesieni organizują zawsze spotkanie pod hasłem „Z babcinej spiżarni”. W zeszłym roku głównym bohaterem babcinej spiżarni był czerwony burak. A kto w tym roku?

Kartofle i marchew.

Przegląd kulinarnych możliwości członkiń bartoszyckiej organizacji odbył się 25 września. Członkiń, bo to one postanowiły pokazać, co można wyczarować z tych popularnych warzyw. I co wyczarowały?

Irena Komarzewska – sałatkę kartoflaną, Danuta Kanclerz – potrawkę z marchwi z pieczarkami, Danuta Radziulewicz – pierogi, Danuta Janowska – ciasto z jabłkami, Terasa Liedtke – roladki z ciasta francuskiego z marchewka z farszem z twarogu. Były jeszcze kluski kartoflane – niestety nie wiadomo czyje.

Na pokaz przyszło 18 osób. Niemało, i chociaż bardzo się starały – to nie szafnęły. I to pomimo tego, że wszystkie potrawy były pyszne.

– To była prawdziwa domowa uczta – ocenia przewodnicząca Danuta Kanclerz.