Stanowisko Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur w sprawie zmniejszenia subwencji na nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości w szkołach

Stanowisko Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur w sprawie zmniejszenia subwencji na nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości w szkołach

Stanowisko Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur w sprawie zmniejszenia subwencji na nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości w szkołach

Związek Stowarzyszeń Niemieckich Warmii Mazur reprezentujący obywateli Polski pochodzenia niemieckiego żąda zaniechania działań zmierzających do zmniejszenia subwencji oświatowej dla polskich szkół na nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości, gdyż są działania ograniczające nasze konstytucyjne prawo, a także – szkodliwe dla stosunków polsko-niemieckich.

Subwencja oświatowa przeznaczona na nauczanie języka niemieckiego jako języka mniejszości w polskich szkołach w roku 2022. może zostać obniżona o prawie 40 mln zł.

Wniosek o zmniejszenie subwencji oświatowej na nauczanie języka niemieckiego, jako języka mniejszości w budżecie Polski na 2022 r. złożył 15 grudnia na posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów poseł Janusz Kowalski z Solidarnej Polski. Komisja wniosek głosami posłów PiS, Kukiz 15 i 2 posłów niezrzeszonych – przyjęła. Nad projektem budżetu państwa na 2022 r. zawierającym m.in. zmniejszoną o 40 mln zł subwencją oświatową Sejm będzie obradować 20 stycznia.

Dlaczego poseł Janusz Kowalski z Solidarnej Polski zgłosił wniosek o zmniejszenie subwencji o ok. 40 mln zł i tylko na nauczanie języka mniejszości niemieckiej?

Poseł Kowalski argumentował, że trzeba te środki zabrać, ponieważ strona niemiecka też nie finansuje nauki języka polskiego w szkołach na terenie Niemiec.Posła Kowalskiego popiera Przemysław Czarnek – minister edukacji „Nie może być dalej tak, że w Polsce płacimy 236 mln zł na mniejszość niemiecką i język niemiecki, a w Niemczech, gdzie jest 2,2 mln Polaków nie ma ani jednego euro od rządu federalnego dla mniejszości polskiej. Dość tego! Żądamy, żeby Republika Federalna Niemiec zaczęła przestrzegać zobowiązań międzynarodowych i praw człowieka. Jeśli to będzie, przywrócimy te pieniądze” – mówił w Sejmie minister Czarnek.

Wystąpienia posła Kowalskiego i ministra Czarnka zawierają argumenty świadczące o nieznajomości przepisów dotyczących szkolnictwa w kwestii mniejszości narodowych, argumenty szkodzące polskiej emigracji w Niemczech. Samo zmniejszenie dotacji najbardziej zaszkodzi naszm dzieciom i polskim szkołom, szczególnie tym na wsi.

Twierdzenie, że w Niemczech rząd federalny na nauczanie języka polskiego nie daje nawet 1 euro oparte jest na nieznajomości rzeczy, o których mówi poseł i minister edukacji.

Edukacja w Niemczech to kompetencja nie rządu federalnego, lecz poszczególnych landów. Rząd federalny na nauczanie języka polskiego nic nie daje, bo nie musi. Jak z tego obowiązku wywiązują się landy?

Jak wynika z raportu o nauczaniu języka polskiego w Niemczech na rok 2020, tworzonego przez Konferencję Ministrów Kultury i Edukacji Krajów Związkowych, landy, do których kompetencji należy oświata, finansowały lekcje języka polskiego dla 14.246 uczniów w całych Niemczech, co stanowi wzrost o 100% w stosunku do lat 2009/2010. Ambasada Niemiec podała również kwoty, które landy wydały na naukę języka polskiego tylko w roku 2020. Jest to 202,3 mln euro, a więc prawie 940 mln zł.

Konstytucji RP w artykuł 35 ust. 1 mówi: „Rzeczpospolita Polska zapewnia obywatelom polskim należącym do mniejszości narodowych i etnicznych wolność zachowania i rozwoju własnego języka, zachowania obyczajów i tradycji oraz rozwoju własnej kultury”.

Za mniejszość narodową Polska uznaje według ustawy sejmowej z 6 stycznia 2005 r. obywateli polskich, którzy w sposób istotny odróżniają się od pozostałych obywateli językiem, kulturą lub tradycją, a ich przodkowie zamieszkiwali obecne terytorium Rzeczypospolitej Polskiej od co najmniej 100 lat. Podobne regulacje ma Republika Federalna Niemiec. 2,2 mln Polaków życzących w Niemczech, to w myśl niemieckich i polskich przepisów nie mniejszość narodowa lecz polska emigracja. Wsparcie jednak otrzymuje.

Organizację nauczania języka mniejszości narodowej szczegółowo reguluje Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej z 18 sierpnia 2017 r. Określa ono m.in. liczbę godzin tygodniowo i liczebność grup.

Ograniczenie o ok. 40 mln zł subwencji oświatowej spowoduje, że minister edukacji zmieni swe rozporządzenie z 2017 r. Liczba godzin języka niemieckiego zostanie zmniejszana z 3 do 1 tygodniowo. To poniżej jakiegokolwiek minimum, zapewniającego efektywna naukę.

W artykule 21 Traktatu o dobrym sąsiedztwie z 1991 r. Polska i Niemcy zobowiązały się do zapewnienia członkom grup mniejszościowych odpowiednich możliwości nauczania ich języka ojczystego w publicznych placówkach oświatowych.

Czy zmniejszenie subwencji jest zapewnieniem odpowiednich możliwości?

Polonia w Niemczech zakładnikiem w sprawie mniejszości niemieckiej w Polsce

Minister Czarnek wiąże przywrócenie pierwotnie planowanej subwencji z dotacją niemieckiego rządu federalnego dla nauczania polskiego dzieci Polonii w Niemczech. Co na to sama Polonia?

Polska Sieć Federalna ds. Partycypacji i Spraw Społecznych w Niemczech, nie zgadza się na „polityzację Polonii w Niemczech i używanie jej do wewnątrzkrajowych politycznych rozgrywek”.

„Nie godzimy się na wdrażanie rozwiązań rzekomo korzystnych dla nas, bez prowadzenia z nami rozmów na temat aktualnych potrzeb Polonii, jak i bez znajomości kompleksowości sytuacji”, (…) „Żądamy odrzucenia poprawki oraz znalezienia innego rozwiązania na poprawę stanu nauczania języka polskiego w Niemczech. Tym bardziej, że Polonia w Niemczech pielęgnuje przyjazne i dobrosąsiedzkie relacje z mniejszością niemiecką w Polsce, oparte na wzajemnym szacunku i wspólnej realizacji celów, chociażby w myśl Traktatu z 1991 roku”, napisano w stanowisku.

Dlaczego zmniejszenie dotacji najbardziej zaszkodzi polskim szkołom, szczególnie tym na wsi?

Subwencja na ucznia w roku szkolnym 2020/21 wynosi od ponad 5,4 tys. zł. do 7000 zł rocznie w zależności od typu szkoły i liczby uczniów w klasach. Te pieniądze szkoła może przeznaczyć na wynagrodzenia i doskonalenie zawodowe nauczycieli, podręczniki dla uczniów, wyposażenie pracowni i np. wycieczki. Zwiększa przez to swą atrakcyjność, dzięki czemu może przyciągnąć więcej uczniów i lepszych nauczycieli. Niemiecki jako język ojczysty w szkołach to dodatkowe miejsca pracy dla nauczycieli germanistów, z których wielu ma niemieckie pochodzenie. Z tego powodu większość placówek sięgających po tę formę nauczania to szkoły niepubliczne. Dotacja na niemiecki dla gmin jest nie bez znaczenia, bo wiele, zwłaszcza wiejskich, ma problemy z utrzymaniem szkół. Zmniejszenie subwencji zmusi szkoły do zwalniania nauczycieli języka niemieckiego, gdyż nie będzie dla nich pracy. Działania posła i ministra skierowane są więc przeciw uczniom, pozbawiając ich możliwości efektywnego uczenia się języka ojczystego, do czego mają konstytucyjne prawo. Są też skierowane przeciw nauczycielom, pozbawiając ich pracy.

Zmniejszenie subwencji przy jednoczesnym wzroście cen prądu, gazu i innych kosztach może spowodować zamykanie szkół, szczególnie wiejskich, które mają mało uczniów a koszty utrzymania relatywnie duże.

Zmniejszenie subwencji oświatowej uważamy za działania dyskryminujące i wielce szkodliwe dla nas obywateli Polski pochodzenia niemieckiego, dla polskich szkól a także dla stosunków polsko-niemieckich. Żądamy zaniechania działań zmierzających do zmniejszenia dotacji, gdyż są to działania ograniczające nasze konstytucyjne prawo.

Zarząd Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Skip to content