Region. Pierwsze zdalne spotkanie

przez monika
Odsłony: 187

Przechodzimy w tryb online

Przez długie lata wszyscy zdążyli się przyzwyczaić, że wiosenne seminarium Wspólnoty byłych mieszkańców Prus Wschodnich odbywa się w Mrągowie i związane jest z walnym zebraniem delegatów organizacji niemieckich z naszego regionu zrzeszonych w Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur. W tym roku jednak było inaczej.

Inaczej, czyli po raz pierwszy zdalnie przez Internet, 10 kwietnia. Dlaczego tak? Przez pandemię COVID-19.- W ubiegłym roku liczyłam na to, że zaplanowane zadania uda się zrealizować jesienią. Nic z tego nie wyszło. W tym roku sytuacja jest nie lepsza i jeśli będę czekać to może się okazać, że nic nie zrobimy. Postanowiłam więc zorganizować otwarte spotkanie online zarówno dla przewodniczących, jak i młodych. Drugi powód to taki, żeby pokazać, że nawet w tych trudnych czasach, jeśli się pomyśli to da się zrobić całkiem dużo – mówi Edyta Gładkowska przedstawicielka Wspólnoty byłych mieszkańców Prus Wschodnich w Olsztynie. Plusem spotkania online było to, że mogła w nim uczestniczyć większa liczba prelegentów i to głównie z Opola.
Ściągnąć ich wszystkich na raz do Mrągowa – Edyta raczej nie dałaby rady. Kto zatem uczestniczył w spotkaniu i co referował? Zaczęło się od prelekcji o zwyczajach wielkanocnych w Prusach Wschodnich, o których mówiła Edyta Gładkowska.
Następnie przedstawiła ona projekty biura Wspólnoty byłych mieszkańców Prus Wschodnich w Olsztynie. To m.in. różne działania z znanego już cyklu Begegnungsstättenarbeit/Konsolidacja
domów spotkań. Po niej Anna Kazańska z Olsztyna przedstawiała projekt Billingua – przeznaczony dla rodzin 2-języcznych. Ma on swą kontynuację w Internecie. Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej z Opola – prezentował jego dyrektor Lucjan Dzumla. Ma on swą stronę internetową i kanały na portalach You Tube i Spotify. Można nich obejrzeć różne działania podejmowane przez dom, w tym cykl „Gotowanie z Marią Wurst”. Projekty Młodzieżowe Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej omówiła Weronika Koston ze Związku Młodzieży Mniejszości Niemieckiej (BJDM). Właśnie powstają niemieckie kluby młodzieżowe. Ich koordynatorem w naszym regionie jest Monika Krzenzek ze stowarzyszenia w Szczytnie, członkini zarządu Związku Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur. Gdy warunki sanitarne pozwolą kluby te spotkają się w Ostródzie. Monika zachęcała uczestników spotkania, aby powiadomili o tej inicjatywie naszą młodzież.
Lernraum to program Domu Współpracy Polsko-Niemieckiej wspierający naukę języka niemieckiego. Jaką pomoc oferuje informowała – Marta Krzesińska-Siwek. Są to m.in. kursy online w cenie 8
zł za godzinę.Od ubiegłego roku działa w Opolu Centrum Badań Mniejszości Niemieckiej. Czym się zajmuje mówiła Magdalena Lapshin, kierowniczka jego archiwum.
Złożyła ona propozycję, aby nasze stowarzyszenia zaprosiły ją do siebie, aby zarchiwizowała posiadane przez nie dokumenty. Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych w Polsce reprezentowała Beata Sordon, pełnomocnik ds. młodzieży. Beata wybiera się do Lidzbarka Warmińskiego na warsztaty teatralne lidzbarskiego teatru młodzieżowego „Spiegel”. Poinformowała także
m.in., że VDG przygotowuje film z okazji 30-lecia mniejszość niemieckiej w Polsce.
Związek Stowarzyszeń Niemieckich Warmii i Mazur – do udziału w spotkaniu wyznaczył Martę Mularczyk, szefową biura. Marta przedstawiła 2 projekty związku – wycieczkę śladami Johanna
Gottfrieda Herdera i warsztaty fotograficzne.Końcówkę spotkania zdominowała sprawa Spisu Powszechnego, który zaczął się 1 kwietnia i potrwa do końca września. Sabina Reguła przewodniczą-
ca stowarzyszenia z Nidzicy wskazała, jak należy wypełniać rubryki: obywatelstwo narodowość i język domowy, czyli: obywatelstwo polskie, narodowość niemiecka, język domowy niemiecki.
Dlaczego tak mówił w swym wystąpieniu nagranym wcześniej Bernard Gaida– przewodniczący VDG. Jego wystąpienie publikujemy także na str. 13. W spotkaniu uczestniczyło w sumie
ponad 30 osób. W szczytowym momencie obserwowało je 27 osób. Co o zdalnej internetowej formie wiosennego spotkania myślą jego uczestnicy? Elżbieta Kozłowska – stowarzyszenie
mniejszości niemieckiej w Giżycku.

- Dobrze, że było takie spotkanie. Ciekawie było posłuchać propozycji działaczy ze Śląska. To było budujące dowiedzieć się, ile można w tej pandemii jednak robić. Czy miałam problemy techniczne
z połączeniem się? Nie bo wcześniej proboszcz naszej parafii ewangelicko-augsburskiej w Giżycku zaproponował nam zainstalowanie zooma na komputerach i dzięki niemu mamy już spotkania.
Dorota Kanclerz – stowarzyszenie mniejszości niemieckiej w Bartoszycach. Notowałam wszystkie propozycje. Co z nich moglibyśmy robić? Wydaje mi się, że naukę języka niemieckiego w soboty
dla naszych dzieci. Możemy się też podzielić historią naszego stowarzyszenia z Centrum Badania Mniejszości Niemieckiej w Polsce. Miałam trochę problemów z połączniem się, ale przy pomocy pana Damiana, który czuwał nad spotkaniem od strony technicznej udało się do niego dołączyć. Pod koniec jednak nic nie słyszałam, może z powodu przeciążenia sieci.

Jeśli pandemia nie ustąpi to Wspól-nota byłych mieszkańców Prus Wschodnich zorganizuje inne spotkania i projekty online.

Lech Kryszałowicz