Spotkanie rodzin dwujęzycznych

przez monika
Odsłony: 128

Najlepszy prezent na całe życie Jaki najlepszy prezent na całe życie mogą dać swym dzieciom rodzice dwujęzyczni? Dwa języki. Przekonywali do niego organizatorzy spotkania dla rodzin dwujęzycznych w Olsztynie.

Czterdzieści osób, w tym wiele dzieci, zjawiło się na pierwszym spotkaniu rodzin dwujęzycznych, które w Olsztynie 2 czerwca zorganizował Dom Współpracy Polsko Niemieckiej z Gliwic. Przyjechali nie tylko olsztyniacy i ludzie z okolic, ale przybyli na nie także z Ostródy, Szczytna, Mrągowa i Iławy. Większość była zainteresowana uczeniem dzieci równolegle języka polskiego i niemieckiego, ale były też pary angielskojęzyczne. Interesowały je uniwersalne zasady oraz doświadczenia ludzi już wychowujących dzieci w 2 językach. W  pierwszej części spotkania o  swoich doświadczeniach w  wychowywaniu dzieci mówił Lucjan Dzumla, dyrektor Domu Współpracy Polsko Niemieckiej. Dzumlowie mają córkę 14 lat i syna 11 lat. Mama z  dziećmi rozmawia tylko po niemiecku, tata - tylko po polsku. Efekt? Dzieci biegle mówią w obu językach. Kluczem do osiągnięcia takie poziomu językowego, jest wg. Lucjana Dzumli, konsekwencja. Dzieci wiążą język z  osobą automatycznie. Nie można, jeśli się chce je nauczyć, tego automatyzmu im zakłócić. Dlatego rodzice zawsze i wszędzie także w urzędach, szkole, u lekarza itp. rozmawiają z dziećmi w swoich językach. Dzumlowie nie spotkali się z  przejawami niechęci lub nietolerancją na niemiecki. - Czy są jakieś kryzysy i kiedy się pojawiają- chcieli wiedzieć przybyli. Kryzys pojawia się w  szkole. Dominuje tam język polski i  dzieci próbują z  obojgiem rodziców rozmawiać po polsku, bo im tak wygodniej. Receptą na to jest konsekwencja. Nawet, gdy pytają mamę po polsku to odpowiada im po niemiecku. Lucjan Dzumla przekazał zebranym jeszcze wiele innych doświadczeń i wskazówek jak postępować. Jego doświadczenia potwierdzali bohaterowie 3 krótkich filmów również wychowujący dzieci w  dwujęzyczności. Poza tym pokazywał rodzicom, z  jakich pomocy i  sposobów mogą korzystać chcąc uczyć dzieci języka niemieckiego. A są to: czytanie bajek po niemiecku, oglądanie niemieckiej telewizji lub filmów dla dzieci na You Tube, słuchanie piosenek i  niemieckiego radia lub audiobooków, czytanie niemieckiej prasy, wyjazdy na urlop do Niemiec. Chodzi o  otaczanie językiem ze wszystkich stron – podkreślał Dzumla. W  drugiej części spotkania Barbara Chyłka, dyrektorka szkoły z  językiem niemieckim, jako językiem mniejszości i  doradca metodyczny ds. dwujęzyczności referowała te kwestię widziane od strony nauczycielskiej. Trzecia część spotkania organizatorzy poświęcili na wprowadzenie rodziców w gry i zabawy pomocne w nauczaniu języka niemieckiego. W tym czasie, kiedy rodzice się szkolili, dzieci przybyłe na spotkanie pod okiem instruktorek bawiły się, układały różne układanki i  wykonywały prace plastyczne. Chociaż wydawało im się, że się bawią to uczyły się niemieckiego. - To jest bardzo dobre spotkanie. Cieszę się, że na nie przyszedłem. Chcemy wychowywać nasze dziecko w  dwujęzyczności. Zależy nam na tym, aby dobrze mówiło po niemiecku. Teraz będziemy się zastanawiać jak to zrobić. Pierwszym krokiem będzie wprowadzenie nauczania języka niemieckiego, jako ojczystego w szkole, do której od września pójdzie nasz syn – zapewnia Paweł Samsel ze Szczytna. Katarzyna Rzempołuch-Pallasek z Olsztyna ma męża Niemca i 9-letniego syna. - Mąż z synem mówi tylko po niemiecku, ja tylko po polsku, a ze sobą rozmawiamy po angielsku. Nasz syn ma trochę kłopotów z niemiecką pisownią, ale mówi perfekt w  3 językach. Przyszłam na to spotkanie, żeby się upewnić czy dobrze robimy, jak pracować nad językiem. Jestem bardzo zadowolona z tego spotkania – ocenia. Dorota Graack ze Stawigudy przyjechała po wskazówki. - Mam 10-letniego syna. Bardzo dobrze mówi po angielsku. Moi dziadkowie z obu stron mówili w domu po niemiecku. Ja niemiecki syna zaniedbałam, ale bardzo chcę, aby mówił. Przejechałam tu dowiedzieć się, jak to zrobić. Dowiedziałam się tu dużo ciekawych rzeczy. Teraz będę się musiała zastanowić, jak się do tego zabrać - mówi. Takie spotkania na Śląsku robimy już od 6 lat. Tak się składa, że na Warmii pierwszy raz. Dlaczego robimy takie spotkania? Dlatego, że jeśli rodzice mogą zapewnić swemu dziecku dwujęzyczność albo i  wielojęzyczność to dają mu najlepszy prezent na całe życie. Dzieci dwu lub wielojęzyczne są bardziej pewne siebie, mają lepsze wyniki w nauce, łatwiej znajdują przyjaciół i utrzymują kontakty, łatwiej znajdują pracę, mają szczęśliwsze życie i  podobno wielojęzyczność opóźnia objawy choroby Alzheimera – wyjaśnia Dyrektor domu współpracy. Szczegółowe informacje na temat wprowadzania dwujęzyczności i  wytrwania w niej można znaleźć na stronie internatowej Domu Współpracy Polsko Niemieckiej: bilingua.haus.pl

L.K